← Wszystkie artykuły

Dookoła Warszawy #5

Legenda, od której wszystko się zaczęło...

Zanim pojawiły się setki "górali" na trasach wokół Warszawy, była Krwawa Pętla Bike&Run.

250 kilometrów.

24 godziny.

Czteroosobowa drużyna.

Trzy rowery.

I jedna zasada, która do dziś brzmi jak szaleństwo: przez cały czas jedna osoba musiała biec.

Nie było supportu. Nie było bufetów. Nie było strzałek na trasie. Była tylko Warszawska Obwodnica Turystyczna, mapa, GPS, komary, piach, błoto, wydmy i własna głowa.

To właśnie dlatego Krwawa Pętla przez lata dorobiła się opinii jednego z najtrudniejszych wyzwań ultra w Polsce.

Pierwsza edycja w 2012 roku? Na starcie stanęły... tylko dwie drużyny. Obie ukończyły trasę dosłownie rzutem na taśmę. Zwycięzcy wrócili po 23 godzinach i 19 minutach. Dopiero po wszystkim dotarło do nich, że przejechali i przebiegli dystans, którego pokonanie samochodem zajmuje ponad 6 godzin.

W 2013 roku zgłosiło się więcej śmiałków. Pogoda? Ponad 35°C. Komary. Horowe Bagno. Zgubione szlaki. Część ekip walczyła nie tylko z trasą, ale i z nawigacją. Nie wszystkim udało się zmieścić w limicie.

W 2014 roku padł rekord, który długo robił wrażenie – 20 godzin i 46 minut. Cztery zespoły złamały barierę 24 godzin.

Rok później... historia znowu pokazała pazur. Żadna drużyna nie zmieściła się w limicie. Zaczęto nawet żartować, że w jednym kierunku Krwawa Pętla jest po prostu... przeklęta.

Po kilku latach przerwy impreza wróciła. W 2022 roku dwóch braci postanowiło zmierzyć się z trasą... we dwóch i z jednym rowerem. Awaria sprzętu zakończyła marzenia o mecie, ale samo pokonanie blisko 140 kilometrów zasłużyło na ogromny szacunek.

W 2023 roku kolejna ekipa podjęła rękawicę. Bo Krwawa Pętla nigdy nie była wyścigiem o medale.

To był pojedynek z własną głową.

Dzisiaj Krwawa Pętla Bike&Run jest już historią. Ale jej duch wciąż żyje. To właśnie ona pokazała, że można objechać Warszawę nie najkrótszą drogą, tylko tą najciekawszą. Po lasach, wałach, wydmach i szlakach, o których większość mieszkańców stolicy nie ma pojęcia.

Kto z Was pamięta Krwawą Pętlę Bike&Run albo zna kogoś kto brał w niej udział? A może ktoś z Was stanął kiedyś na jej starcie? Dajcie znać – takie historie nie powinny zginąć.

Udostępnij artykuł

← Wszystkie artykuły