
Dookoła Warszawy #8
Myśleliśmy, że znamy już wszystkie sposoby na objechanie Warszawy.
Był WOT, była Krwawa Pętla, Bike&Run, Tour de Warsaw, Warszawska Obwodnica Rowerowa… a na koniec Warszawska Heca, która połączyła te pomysły w jedną wielką pętlę wokół stolicy.
Ale okazuje się, że został nam jeszcze jeden szlak.
MG500.
Pierwszy ultramaraton rowerowy, który wystartował w czerwcu 2021 roku w Warce i wielką pętlą otoczył Warszawę.
Idea była prosta: zobaczyć, jak wygląda Mazowsze, pojechać tam, gdzie normalnie pewnie byśmy nie trafili, trochę się pościgać, trochę pogadać, a przede wszystkim zrobić coś, co jest przygodą.
Można więc powiedzieć, że MG500 to najdłuższa trasa dookoła Warszawy — po Mazowszu.
I tak, zaraz pewnie odezwą się ci, którzy przejechali Atlas Mountain Race, The Transcontinental Race albo Divide i powiedzą, że nie mamy prawa używać słowa „ultramaraton”, bo po płaskim, bo za duży limit, bo za łatwe... 😉
Trudno. Setki osób dla których było to pierwsze przetarcie w ultra mają inne zdanie.
My zaczęliśmy tę historię w 2021 roku.
Pierwszą edycję wygrał Krystian Jakubek. — ultras nad ultrasami. Atlas Mountain Race, TCR, RTP, teraz Via Race i zawsze gdzieś w okolicach czołówki.
Drugi był Cezary Urzyczyn, który wcześniej i później stawał na starcie takich imprez jak VIA, NorthCape4000 czy teraz objazd Bałtyku. Na podium był Bartek Przybylak, Radek Gołębiewski i Grzesiek Czetyrko - i to nawet dwa razy!
A kiedy w 2024 roku wróciliśmy do pomysłu wielkiej pętli wokół Warszawy, powstało coś jeszcze dłuższego: 555 kilometrów.
Magiczna liczba i najdłuższa jak dotąd odsłona tej trasy.
Wygrał ją Łukasz Klimaszewski, wtedy absolutnie bezkonkurencyjny.
I tak przez kilka lat uzbierała nam się całkiem ciekawa kolekcja sposobów na objechanie Warszawy:
WOT → Krwawa Pętla → Bike&Run → WOR → Tour de Warsaw → MG500 → Warszawska Heca.
Różne dystanse. Różne nawierzchnie. Różne pomysły.
Ale wspólny mianownik jest jeden:
wsiąść na rower i zobaczyć, co jest za kolejnym zakrętem.
A skoro już wiemy, że Warszawę można objechać na tyle sposobów…to teraz pora na Warszawską Hecę - w przygodowej formule solo, sztafecie 4 osobowej (każdy po 70 km) lub szosowej.
